Galaretka z jabłek

Na galaretkę jabłka muszą być jednego gatunku. Najlepsze są papierówki, bursztówki (Kto wie co to była za odmiana?) albo sztetyny, z których galareta będzie biała, lub też renety, które nadają galarecie śliczny kolor dukatowego złota. Jabłka obrać z wierzchniej łupy i z pestek, pokrajać w kawałki, zalać wodą tyle tylko, żeby je nakryła i rozgotować w kamiennym garnku. Gdy się z nich zrobi jednolita masa, wylać ją do worka z płótna i powiesić, żeby sok ściekał. Nazajutrz odmierżyć go, na 1 litr soku wsypać 1 1/2 kg miałkiego cukru i gotować szumując. Na dogotowaniu wcisnąć sok z jednej cytryny i spróbować czy ma już dosyć. W tym celu zastudzić trochę masy na łyżce drewnianej; jeśli po zastudzeniu zetnie się jak należy, odstawić z ognia i nalewać ciepłą jeszcze do słoików, a po zawiązaniu wynieść w zimne i suche miejsce. Miazgę z jabłek użyć na marmeladę lub sos jabłeczny”.

Marmolada z jabłek

„Jabłka obrać z łupy, wydrążyć środki, pokrajać w drobne kawałki, nalać zimnej wody tyle, aby jabłka przykryła, a gdy się zupełnie rozgotują i woda wyparuje, dać cukru do smaku, przetrzeć przez cedzak lub sito i dodać trochę skórki cytrynowej”. Albo drugi sposób: „Najlepsza marmelada jest z jabłek pieczonych. Upiec kilka jabłek całych w piecu, a potem je obrać ze skórki, przefasować przez sito i dodawszy cukru do smaku, zasmażyć na wolnym ogniu”. Marmoladki te mają służyć na doraźne potrzeby, nie zaś na przechowywanie. Na zimę zaś robimy.

Cześć, mam na imię Katarzyna i moim hobby jest łowienie ryb. Pokochałam to zajęcie odkąd tylko pokazał mi je mój wujek. Uwielbiam też jeździć na rowerze oraz wiele innych zajęć. Na tym blogu chciałabym wam wszystko opowiedzieć!