Pnącza jednoroczne do ogródków i na balkony

Pnącza trwałe, o których była mowa w poprzednich rozdziałach, są dość drogie. Napotykamy też na poważne trudności chcąc kupić mniej pospolite ich gatunki bądź odmiany. Jest to poniekąd zrozumiałe produkcja tych roślin trwa co najmniej rok, a często kilka lat, wymaga wielu starań i specjalnych urządzeń. Zajmują się nią specjaliści, których w kraju jest niewielu. Co więc mają robić wszyscy ci, którzy nie mogą pozwolić sobie na szukanie pnączy po całej Polsce lub nie zdążyli nabyć ich w odpowiednim, czasie? Proponujemy im bardzo ładne, tanie, łatwe do wyprodukowania we własnym zakresie, a przede wszystkim znacznie łatwiejsze do nabycia PNĄCZA JEDNOROCZNE. Pisze o nich znana naszym Czytelnikom autorka artykułów w „Informatorze” i „Haśle” mgr Maria Piskornik. Rośliny te zasługują na większe niż do tej pory rozpowszechnienie, bo przecież tylko pnącza jednoroczne pozwalają w ciągu 3—4 miesięcy wyczarować w naszych ogrodach ciekawe architektonicznie formy i to w każdym roku inne. Wspinają się różnymi sposobami po słupach, tyczkach, sznurkach i innych podporach nieraz na znaczne wysokości. Ich dekoracyjne liście, a nierzadko i ładne kwiaty okrywać mogą domy, balkony, loggie czy parkany. Łatwo przy ich użyciu stworzyć zielone ściany i wydzielić w ogrodzie czy na balkonie przestrzenie, w których osłonięci będziemy przed sąsiadami, nadmiernym nasłonecznieniem czy silnymi wiatrami. Mogą nam one także zasłaniać brzydkie partie ogrodu, zniszczone altany, budynki gospodarcze, sterty ziemi, kubły ze śmieciami itp. Efektownie wyglądają posadzone w pojedynczych grupach na kwietnikach (oczywiście przy specjalnych rusztowaniach). Jeśli zadecydujemy, że będziemy je uprawiać, musimy wcześniej pomyśleć o odpowiednich podporach. Powinny być one na tyle mocne, aby udźwignęły ciężar roślin i to nawet w czasie deszczu. Pnącza uprawiane w gruncie rosną zawsze bujniej niż w skrzynkach balkonowych. Podpory dla nich powinny więc być masywniejsze.

Cześć, mam na imię Katarzyna i moim hobby jest łowienie ryb. Pokochałam to zajęcie odkąd tylko pokazał mi je mój wujek. Uwielbiam też jeździć na rowerze oraz wiele innych zajęć. Na tym blogu chciałabym wam wszystko opowiedzieć!