Pnącza korzonkoczepne

Do pnączy korzonkoczepnych należy poza tym omówiony już milin Campsis, niektóre gatunki trzmieliny np. zimozielony Euonymus jortunei, zwłaszcza jego odmiana var. radicans (stosowana u nas raczej jako krzew kobiercowy, podobnie jak bluszcz). Należą tu także niektóre gatunki sumaków, np. bardzo „jadowity” Rhus radicans o liściach trójlistkowych, spotykany wyłącznie w kolekcjach zawsze z ostrzegającym napisem ,,nie dotykać”. Korzonki czepne można również zauważyć u starszych krzewów z odmian „dzikiego wina”, tzn. winobluszczu pięciolistkowego. Większość omówionych tu pnączy jest niestety niełatwa do zdobycia w naszych szkółkach. Można twierdzić, że producenci nie lubią pnączy, zapewne głównie z powodu uciążliwości produkcji konieczne jest palikowanie, przywiązywanie. Poza tym, zapotrzebowanie koncentruje się głównie dokoła wielkokwiatowych powojników, róż pnących i „kaprifo- liów” oraz samoczepnych winobluszczy. Myślę, że zaprezentowane przeze mnie rośliny spodobają się, rozszerzy się więc krąg zapotrzebowania. Gorzej będzie z produkcją a tak bardzo przydało by się jej urozmaicenie.

Cześć, mam na imię Katarzyna i moim hobby jest łowienie ryb. Pokochałam to zajęcie odkąd tylko pokazał mi je mój wujek. Uwielbiam też jeździć na rowerze oraz wiele innych zajęć. Na tym blogu chciałabym wam wszystko opowiedzieć!