Pnącza ozdobne z liści w mieszkaniach

Z pnączami w mieszkaniach jesteśmy zaprzyjaźnieni od dość dawna. To one zajęły miejsce palm., lipek pokojowych i innych „wielkoludów”, na które w popularnym zabrakło miejsca. Ich giętkie pędy łatwo dają się prowadzić na różne sposoby, ulegając naszym upodobaniom. Możemy pozwolić im swobodnie spływać w dół lub wspinać się według własnej woli, możemy też kazać im okręcać się wokół listewek, prętów czy drabinek, wreszcie rozpinać je przy pomocy cienkich nici bądź na nylonoioych żyłkach. Z silnie rosnących gatunków, jak Cissus antarctica, Monstera deliciosa czy Scindapsus można tworzyć zielone niby-ścianki, oddzielające od reszty mieszkania kącik wypoczynkowy. Rosnące słabiej i mniej bujne ożywiają delikatnymi girlandami martwe płaszczyzny ścian lub otaczają ramy okien. Są i takie gatunki, które trzeba traktować jak bibeloty cenne i ciekawe drobiazgi nadające pomieszczeniom piętno indywidualności. Doniczkowe rośliny pnące ozdobne z liści stanowią bogatą grupę, reprezentowaną na naszym rynku przez kilkanaście gatunków. Nie mogę przedstawić ich wszystkich w krótkim artykule, ograniczam się więc do tych, które sama wypróbowałam i byłam z nich zadowolona. W moim nie najlepszym dla roślin mieszkaniu, bo w jednym pokoju mają światła zbyt mało, a w drugim latem bywa upał jak na Saharze, zadomowiły się cztery gatunki pnączy. W pokoju północnym, na ścianie, którą czasem dotykają skośne promienie zachodzącego słońca, rozpięty jest na nylonowych żyłkach.

Cześć, mam na imię Katarzyna i moim hobby jest łowienie ryb. Pokochałam to zajęcie odkąd tylko pokazał mi je mój wujek. Uwielbiam też jeździć na rowerze oraz wiele innych zajęć. Na tym blogu chciałabym wam wszystko opowiedzieć!