POWOJE POLNE (Convolvulus ar- vensis)

Pachnące i pełne uroku, należą do „własnej” rodziny powojowatych. Ulubione przez dzieci, pojawiają się na polach, odłogach, towarzyszą drogom, wspinają się na płoty i wchodzą do ogrodów. Piękno tej rośliny sprawiło, że nie zabrakło jej również w ogrodzie wielkiej miłośniczki roślin Izabeli Czartoryskiej. Oprócz migdałowej woni, zwraca uwagę ciekawy, lejkowaty kształt i delikatna, różowawa barwa kwiatów. Nocą i podczas deszczu kwiaty zamykają się i tracą zapach.

KIELISZNIK ZAROSLOWY (Calystegia sepium)

Należący do tej samej rodziny, wykazuje duże podobieństwo do powoju. Nie spotykamy go tak często jak powoje polne. Upodobał sobie wilgotne zarośla i laski nadrzeczne na niżu i w niższych partiach gór. Śnieżnobiałe, kieliszkowate kwiaty są wprawdzie bez zapachu, lecz znacznie większe niż u powoju, osiągają długość do 7 cm. Ukazują się dość wysoko, kielisznik bowiem może dorastać nawet do wysokości 3 m. Gdyby rozejrzeć się dokładniej wokół, znalazłoby się pewnie jeszcze kilka rodzimych pnączy. W „Informatorze” brak już dla nich miejsca. Zachęcamy więc wszystkich do wycieczek w plener i poznania „na żywo” skromnych, lecz pełnych wdzięku polskich lian.

Cześć, mam na imię Katarzyna i moim hobby jest łowienie ryb. Pokochałam to zajęcie odkąd tylko pokazał mi je mój wujek. Uwielbiam też jeździć na rowerze oraz wiele innych zajęć. Na tym blogu chciałabym wam wszystko opowiedzieć!